Naturalnie

Złote rady, które słyszy każda mama. „Daj mu wody z cukrem i posól tego brokuła…” BLW

Słyszałaś to kiedyś: „Jak on ma to jeść?!? Toż to smaku nie ma!”, a może „Córka sąsiadki dostaje zupki od 4 miesiąca, a ty swoją tylko na mleku jeszcze trzymasz”… Tych rad i uwag są setki, a może więcej? Często spędzają sen z powiek i tak zmęczonym matkom, wpędzają w poczucie winy. Czasem prowokują niepotrzebne kłótnie w rodzinie bo ktoś wie lepiej niż Ty jak opiekować się Twoim dzieckiem i zna odpowiedź na każdy jego płacz. Nie zrozumcie mnie źle – bez wsparcia rodziny i ich doświadczenia w wychowaniu dzieci byłoby nam niesłychanie trudno, nie bez powodu mówi się, że potrzebna jest cała wioska, aby wychować jedno dziecko. Jest też jednak druga strona medalu. Żyjemy w czasach kiedy dostęp do wiedzy jest wolny dla wszystkich, którzy potrafią czytać ze zrozumieniem więc współczesny rodzic coraz częściej konfrontuje utarte prawdy na temat żywienia czy wychowania z aktualną wiedzą.

Ten wpis nie jest po to aby się wymądrzać czy oceniać kogokolwiek! Mnie te wszystkie dobre rady robiły niezły mętlik w głowie. Łatwo jest wmówić niedoświadczonej mamie, że dziecko budzi się z płaczem w nocy przez jej chude mleko czy inne brednie. Do momentu kiedy Filip skończył roczek byłam naprawdę niepewna siebie jako mama. Wraz z pierwszymi krokami Filipka te komentarze niemal zupełnie ucichły! Może dlatego, że nigdy się nie ugięłam, a może dlatego, że Filip dobrze się rozwijał mimo moich fanaberii. Tak czy siak mnie taki wpis uratowałby wtedy przed zamartwianiem się i zwątpieniem w swój macierzyński instynkt.

Dostaję od Was mnóstwo przykładów “dobrych rad” i w październiku 2016 ruszyłam z cyklem „Złote rady…” na fanpage’u ale chciałabym aby ten zbiór bzdur nie przepadł w otchłani facebook’a więc zostanie na zawsze na blogu. Dopisujcie proszę w komentarzach jaka uwaga sprawiła, że niepotrzebnie w siebie zwątpiłyście? Po cichu liczę na komentarze od tatusiów 🙂

złote rady rysunek okładka 2

  1. Rady z cyklu „głodzisz dziecko”:

Jeśli nie podajesz słoiczków swojemu 4 miesięcznemu dziecku to często spotkasz się z oburzeniem:

  • “Syn sąsiadki jak miał 4 miesiące dostawał już budyń na noc, żeby lepiej spał.” Asia M.
  • “A może jakiś syropek na apetyt powinna dostawać?” Ola Ż-S.
  • “Zagęszczanie swojego odciągniętego mleka mąką żeby było bardziej treściwe i podawanie noworodkowi. Ponoć po tym dłużej śpi i nie płacze, że chce non stop do piersi.” Anna Maria R.
  • „Oczywiście dziecko 4-miesieczne tylko na piersi powinno pić soczki koniecznie. Ciasteczko oczywiście też mu nie zaszkodzi. W ogóle przecież ja zagłodzę to dziecko!” Monika P.
  • Pani doktor powiedziała, że powinnam karmić na siłę jeśli inaczej się nie da. Chodziło o posiłki inne niż mleko.” Marta C.
  • “Pytania w 3-4 miesiącu życia córki „co jej dajesz już do jedzenia? Bo ja dawałam już ziemniaczka, bananka i biszkopciki.” Ma Ja

12026633_1206306289395034_1539672378_n

  1. Matka karmiąca krzywdzicielka.

Najwięcej mitów i dziwnych zabobonów krąży wokół karmienia piersią. Przerażającym jest fakt, że wielu lekarzy zrzuca winę za problemy z wagą czy snem dziecka na mleko mamy! Nie szukają nawet innych przyczyn. Nasz pediatra uratował moją laktację więc to nie tak, że wszyscy lekarze “uwzięli się” na matki karmiące ale wielu nie zna zupełnie właściwości mleka kobiecego, przebiegu laktacji… Przez wszystkie kryzysy laktacyjne pocieszała mnie cudowna The Milk Meg ale wtedy jeszcze nie znałam Bloga Matki Karmiącej 😉

  • “Ja leżałam w szpitalu, a 13 miesięczny syn przychodził do mnie na cycka. Od gastroenterologa usłyszałam: Jeszcze Pani karmi? Czy Pani wie, że nie tylko zbyt krótkie ale też zbyt długie karmienie piersią powoduje alergię? Chyba u niego 😉 ” Dorota D.
  • “Karmiłam piersią i córka bardzo często płakała więc pediatra stwierdziła, że się nie najada i że mam mleko małowartościowe. Zaleciła podawać mm.” Magda Z.
  • “Mi bardzo dobry kardiolog dziecięcy KAZAŁ (nie radził, nie informował, nawrzeszczał jak na najgorszą matkę świata) 3 miesięcznej córce karmionej piersią dawać co najmniej 180ml wody dziennie!” Agata K-A.
  • “Pediatra trzymiesięczne dziecko karmione wyłącznie piersią, nazwała otyłe i kazała oszukiwać wodą. Teraz syn ma 5 lat, zero nadwagi, zdrowe zęby i jest wspaniały.” Iwona J.
  • “Od naszej pani doktor dostaliśmy poradę aby rozszerzać dietę już po 4 miesiącu ponieważ mleko to już za mało dla takiego dziecka. Warto zacząć od marchewki… no ciekawe tyle że nie wiem ile tych marchewek musiałby zjeść mój syn aby były bardziej kaloryczne od mojego mleka.” Patrycja K.
  • “Przecież po 6 miesiącach karmienia tam już nic nie ma! Sama woda.” (Bezimiennie bo ten mit powtarzany jest bez przerwy).
  • „Moja babcia stwierdziła, że powinnam dokarmiać córę mlekiem bo jestem taka chuda i mam takie małe piersi, że dziecko pewnie nie dojada.” Agnieszka S.
  • “Dalej karmisz cycem? Głodzisz dziecko… A dzieci sąsiadki już jedzą smażone mielone czemu jemu nie dasz?” Agata W.
  • “Nie jedz czosnku, bo dziecko nie będzie chciało twojego mleka. Gotowane mięso, ziemniaki i marchewka – to powinna jeść mama karmiąca.” Patrycja P.

A na koniec taka perełka 😉

  • “Karmię piersią, a jedna z sąsiadek widząc że kupuję kiwi: Ale dziecko będzie miało trudności z tymi pesteczkami przy kupie.” Joanna S.

15909734_1694363807255944_988652115_n

  1. Cukier krzepi i oznacza szczęśliwe dzieciństwo.

To nie otyłość jest tak naprawdę problemem. Dzieci napędzane słodkim paliwem mają osłabioną odporność i bardzo często chorują, mają skoki nastroju. Nadmiar cukru powoduje niestety przerost Candidy oraz stwarza idealne środowisko dla rozwoju pasożytów w organizmie. Uzależnia mózg dziecka jak kokaina i powoduje znaczny spadek apetytu na cokolwiek poza słodyczami. Błędne koło. Mimo to jeśli decydujecie się nie dawać dziecku kupnych słodyczy gdzie zwykle 90% produktu to czysty cukier to jesteście uważani za dziwaków odbierających dzieciom radość życia.

  • “Dałabyś mu słodycze, a tak on ma nieszczęśliwe dzieciństwo.” Agata W.
  • “Dawniej dzieci jadły cukier i żyją.” Madzia M.
  • Chodź Antosiu, baba na czkawkę da herbatki z cukrem. Zaraz dziecku przejdzie. Antoś miał wtedy półtora miesiąca.” Asia K.
  • „Mi ostatnio ciocia kazała dać dziecku chociaż słodkiego biszkopcika na poprawę apetytu, a od babci kiedyś usłyszałam, że muszę córce troszkę cukru dawać na wzmocnienie odporności.Monika Ch.

Cukier krzepi czyli najsłynniejszy chyba slogan międzywojennej Polski więc nie ma się co dziwić, że sentyment do cukru jest tak silny.

cukier-krzepi-3Zdjęcie pochodzi z artykułu na temat cukru w realiach polskich: CiekawostkiHistoryczne.pl
  1. Posól to zje.

Sól bardzo obciąża nerki malutkiego dziecka i do 12 miesiąca jest bezwzględnie zakazana.  Mimo to ciągle słyszymy klasyk gatunku:

“Pewnie nie je bo to nie ma smaku. Posól trochę!”

Jeśli ktoś soli brokuła od kiedy pamięta to nieposolony nie będzie mu smakował. Dla dziecka, które ma bardzo wrażliwe kubki smakowe (ma ich również dużo więcej – nawet wokół ust i na gardle!) ten brokuł niesie pełen bukiet smaków, a jeśli nie je to nie ma apetytu i tyle.

jak nie posolisz to nie zje

  1. BLW i żywienie dzieci.

    Rozszerzanie diety kierowane przez dziecko to nadal kosmos dla wielu osób. Fanaberia, a nawet patologia… Lepiej też podawać żywność przetworzoną aby dziecko zahartowało się na chemię i konserwanty (sic!).

12325268_1329640210394974_1332741088_n

  • „Nałożyłaś mu jak świni do koryta.” Agnieszka P.
  • “Podawaj dziecku SAME słoiczki bo to najlepiej przebadana i najzdrowsza żywność.” Małgorzata O.
  • “Woda do picia jest dla zwierząt, a nie ludzi.” [Ta rada często pojawia się w wiadomościach od Was. Ja już kilka razy słyszałam, że dzieci powinny pić soczki, a nie wodę!]
  • “Daj mu gryza banana i zaraz wepchnij kawałek miąska to się nie zorientuje.” Dasza K. [To przemoc! Najlepiej wypróbować na osobie udzielającej tej porady].
  • “Nasz były pediatra zalecał rozszerzanie diety od danonków bo na danonkach najlepiej sprawdzić czy dziecko ma skazę białkową.” Ewa R
  • “Usłyszałam jakiś czas temu, że dziecko musi przyzwyczaić się do niezdrowego jedzenia. Konserwanty i chemia hartują organizm. Serio!” Magda D.
  • “Jak to podajesz mu takie normalne jedzenie ? Przecież on tego nie pogryzie i się udusi.” Kamila G.
  • “Jak przyzwyczaję dziecko (ma rok) do jedzenia rączkami to się nigdy nie nauczy jeść widelcem! Ot co!” Maksymiliana S.

Perełka na koniec 🙂

  • “Od pediatry usłyszałam, że BLW to patologiczny sposób karmienia dziecka.” Wioleta M.

zlota mysl nr1

Dodaj komentarz

101 komentarzy do "Złote rady, które słyszy każda mama. „Daj mu wody z cukrem i posól tego brokuła…” BLW"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Paulina
Gość
Paulina

Słyszałam część tych złotych rad. Jako początkująca matka w niektóre uwierzyłam, mam nadzieję, że moje dziecko mi to kiedyś wybaczy. Najgorsze są rady od rodziny. Np ostatnio zrobiłam córce placuszki z jabłkami bez cukru. Mój mąż stwierdził że takie to nie placki i dlaczego żałuję dziecku cukru, przecież jego mamusia mu na słodko robiła i jest okazem zdrowia. Przecież stare metody są najlepsze! I sprzeczka gotowa. Polemizuję z metodami mamusi. Całe szczęście placki córeczce smakowały 🙂 mi zresztą też.

Kasia V .
Gość
Kasia V .

Bezcenne rady babć 😉 : ” nie chce jeść? Trzeba mu rozepchać brzuszek ciasteczkami to wtedy bedzie jadł .”

Iza
Gość

Ja uslyszalam od neurologopedy, ze moja 4-miesieczna corka ma problemy z brzuchem, bo pewnie mam zbyt tluste mleko. Natomiast od pediatry na te sama dolegliwosc dostalam zalecenie podawania przecieru z suszonych sliwek, min. 1 sloiczek dziennie 🙂

Iza
Gość

Aaa. no i hit, jal sie lekarz dowiedzjal, ze duzo nosze na rekach, bo moja tylko wtedy jest spokojna, to uslyszalam, ze mloda robi ze mna co chce, i (pani dr) ma nadzieje, ze teraz juz lepiej bede wychowywac corke 🙂

Lucyna
Gość
Lucyna

Ostatnio byliśmy u fizjoterapeuty skontrolowac małego,bo bardzo leciutko preferuje lewą stronę i lekarka nas wyslala,ale w sumie dobrze, przynajmniej wiem,ze jest ok,ale do rzeczy:zdanie fizjoterapeuty:nie jest zwolennikiem noszenia dzieci na rękach,bo to nic nie wnosi w jego rozwój motoryczny,ja mu mówię,ze teraz juz nie (6mcy) ale tak do 4 mca byl duzo noszony bo tego wymagal i plakal,a w ramionach sie uspokajal,a on ze nie zawsze jwk dziecko placze to trzeba je od razu nosić,ehhh,no ja nie potrafiłam inaczej,to przecież maleństwo, które potrzebuje bliskości matki.

Aga
Gość

Mi pewna osoba powiedziała, ze to co daje dziecku jest wstrętne i że nie umiem gotować, bo to nie ma smaku. Usłyszałam to od otyłej osoby, która używa soli i vegety jednocześnie. I że karmiąc dziecko piersią zagłodzę ja na smierć, bo jest chudziutka i nie ma wałków na ciele…

Magda
Gość

U mnie hitem było:
– ” A to nie maczasz mu smoczka w cukrze?”
– “dodaj do tej kaszki jakiegoś owocka, bo to mało słodkie ”
– ” kupiłam dla … (imię) serek Monte to mu podaj” ( syn Ok 5 mcy)
-każdy płacz nawet co 15 min był oznaką głodu 😀

No i oczywiście milion rad juz nie tylko w rodzinie ale coraz częściej na ulicy na temat ubierania skarpetek. Nic nie szkodzi ze upał i pot dziecku leci po dupie, musi mieć skarpetki! 😀

Julita
Gość
Julita

I koniecznie czapeczke 😉

klaldyja
Gość
klaldyja

I czapeczkę, czapeczkę zawsze!!! Najlepiej zasłaniającą uszy 😘

Gonia
Gość

Moja mama mojemu noworodkowi zakładała ciagle skarpetki i przykrywała kocem przy 30 stopniowym upale!

Karolina
Gość
Karolina

Akurat na dodaj do kaszki czy jogurtu owocka bym nie protestowala 🙂
Ze skarpetkami i czapka tez sie nasluchalam 🙂
Obecnie monte moje dziecko dostaje jak go szkola obdaruje przy obiedzie grrr w domu zwracamy uwage na sklad

Lucyna
Gość
Lucyna

Dołączam do grona “skarpetek i czapeczek” 😁

Mama_kolesia
Gość
Mama_kolesia
A mnie zastanawia, ile czasu jeszcze musi upłynąć, żeby takie mądrości wymarły. I coraz bardziej jestem przekonana do edukacji, udostępniania wszelkich mądrych stron z AKTUALNĄ wiedzą i wytycznymi. Bo nie wiem, co gorsze. To, że ktoś ma wiedzę, ale robi inaczej (z różnych powodów – lenistwa, przyzwyczajenia, presji rodziny i otoczenia), czy to, że ktoś tej wiedzy nie ma. Mam nadzieję, że moje wnuki będą już miały z głowy problem chudego mleka, karmienia co 3h i reszty dobrodziejstw. A mój przykład – standardowy. “Nie jedz tej drugiej mandarynki! On się dopiero przyzwyczaja do smaków, będzie go brzuch bolał!!!!” Syn miał… Czytaj więcej »
Asik
Gość

Będąc w “gościach” usłyszałam dając rocznej córce słoiczek, że “biedne dziecko-daj jej parowkę”

Wariat_nie_matka
Gość
Wariat_nie_matka
😁 znam je wszystkie, u nas hitem były 1. Biedne dziecko tylko wode pije, daj soczek, kompot a herbatke to pocukruj. 2. Dziecko 2 letnie nie chce pić mleka – pocukruj to wypije. 3. Płatki owsiane, jaglanka na śniadanie – fuj jak wy to możecie jeść kup nesquik to jedzą dzieci. 4. Mleczna kanapka jest przecież dobra na śniadanie bo tak mówią w reklamie. 5. Słoiczki są najlepsze bo przebadane. 6. Małe dziecko powinno jeść mięso rano wieczór i południe bo nie będzie miało siły. 7. Jakieś 5 sekund po skończonym obiedzie – a może ciasteczko, wafelka paluszka? 8. Gdy… Czytaj więcej »
Agnes
Gość

Najgorsze że to się słyszy od najbliższych!! I w głowie młodej mamie się przewraca!! I nie wiadomo czy jest się złą matką bo się “nosi” bo dziecko śpi z wami.
Bo to wszystko zło i wychowasz mamisynka.
A powinno się poprostu robić co serce podpowiada!!!

Paulina
Gość
Paulina

Moja teściowa też by tylko dzieci danonkami, płatkami czekoladowymi i soczkami karmiła. No i plus parówki…
A gdy 11 miesięczna córeczka płakała w nocy (zawsze tak miała w nowych miejscach i gdy było dużo wrażeń w dzień) to kochana teściowa powiedziała że ją głodzę i to z głodu :/

Monika
Gość
Monika

To i ja swoje dorzucę. Karmiłam córkę piersią i slyszalam “dawaj jej pić wodę bo będzie miała plesniawki”. No bez jaj! Na szczęście się nie ugielam i przy synu już takich dobrych rad nie słyszałam. A porady były od fantastycznej teściowej i szwagierki (jej corki).

MZB
Gość

O matko one są chyba najlepsze w super radach. Moja teściowa wnuczce- mówię o córce jej córki, bo mojej na to nie pozwoliłam- praktycznie od urodzenia jak płakała i podnosiła to wkładała w pupę termometr lub taka rurkę, ale nie Windi tylko taka rurę co z 0,5 centymetra miała. Powiem wam, ze porażka j nie mogłam nawet na to patrzeć. Wiem, ze to nie temat przy jedzeniu ale jednak z nim trochę związany.

Kasia.p
Gość
Kasia.p

Ja jak tłumaczyłam teściom żeby nie dawali słodyczy mojej 3 letniej córce bo i tak nawet jak dadzą jej po kryjomu to przynosi to do mnie bo wie, że to niezdrowe …że będzie szczęśliwa jak dostanie owoc lub jogurt naturalny. Przestali jak córka raz powiedziała do dziadka żeby tego lizaka w nos sobie wsadził bo ona się zdrowo odżywia;) )

Kasia
Gość
Staram się być odporna na wszelkie złote rady, ale czasem jest na prawdę trudno… Wydaje mi się, że moja Alina (roczek za 2 tygodnie) jest przypadkiem ekstremalnym. Odżywia się zasadniczo moim mlekiem, a inne potrawy traktuje degustacyjnie. Śniadań nie je w ogóle, obiadu CZASAMI spróbuje, troszeczkę lepiej wyglądają kolacje – ale oczywiście nie zawsze. Kaszki i jogurciku nie zjadła jeszcze nigdy. No i łyżki nie akceptuje. Butelki też nie. Acha, ostatnio wszystko zrzuca ze swojej tacki i jak już coś wkłada do buzi to z tylko z podłogi. No ale jest zdrowa, wesoła i duża. Świetnie się rozwija. Nie rozumiem… Czytaj więcej »
mama uparciuszka
Gość
mama uparciuszka

Kasiu ja miałam identycznie z moją upartą córeczką. Prawie do roku nie chciała nic poza mlekiem. W końcu po wielu próbach wprowadzenia czegokolwiek zaczęła wołać, że chce to co ja mam na talerzu ( to z jej talerzyka oczywiście było blee) i tak zaczełyśmy jeść posiłki z jednego talerzyka i jedną łyżeczką. I chciaż ma dzisiaj dwa lata, tak jej zostało. Mama ma zawsze lepsze 🙂

Paulina
Gość
Paulina

Kasiu, miałam taki sam przypadek. Mała (11 miesięcy) NIC nie chciała (ok 0,5 łyżeczki czasami zjadła) a potem płaczem wymuszała karmienie piersią. Przy okazji dodam, że mojego mleka z butelki też nigdy nie dało rady jej podać.. Byłam już bardzo zmęczona i podjęłam decyzję, że będę karmić tylko w nocy i po kąpieli (u nas o 20:00). Przez 2 tygodnie (wyjechałam na święta do teściów) udało się to osiągnąć. Plus jest dodatkowy, że budzenie w nocy spadło z ok 12 do 4 razy.

E
Gość
Przy pierwszej córce cały czas słyszałam od teściowej, że mała się nie najada bo mam małe cycki, czy jak nacisnę to mi leci w ogóle coś. Przy synu,oczywiście dalej czy na pewno mam pokarm-ale nie pytane już codziennie tylko tak raz na tydzień, jak płacze -na 100% jest głodny, nawet jak jadł 5 minut temu a jeśli jadł to nie dojadł albo CHUDE mleko. Jak zje mm to na pewno się naje. Skończyl 4m więc mleko już mu nie wystarcza; a ostatnio jak powiedziałam, że zamierzam jeszcze karmić około roku to usłyszałam, że na pewno nie bo syn już POSMAKOWAŁ… Czytaj więcej »
Inka
Gość

A mi tu brakuje dwóch rad:
Załóż czapeczkę, bo mu uszka przewieje ( nie ważne, że. 30st w cieniu)
I
Nie noś/ nie kołysz, bo się przyzwyczai

Patrycja
Gość
Patrycja

Odnośnie Danonków, popełniłam kiedyś ten błąd i znalazły się w naszym domu do momentu kiedy pewnego pięknego dnia spadło mi trochę na biurko ikei, czarne biurko, nie zauważyłam tego faktu o wyszłam z domu na pare godzin, po powrocie chciałam oczywiście biurko docZyscic, “jogurcik” się zmył ale razem z lakierem. Odbarwienie do dzisiaj mi przypomina jaki szajs podałam dziecku do jedzenia. :/ Wciąż się zastanawiam jakiż to składnik odbarwia lakier.

Kamila
Gość
Kamila

U mnie teściowa wciąż powtarzała, że słoiczki to samo zło, że oni kłamią na etykiecie, że bez konserwantów, bo bez konserwantów by się słoik nie zamknął…
Z innej beczki: młoda ma alergię na mleko krowie. Na tekst “ale to tylko galaretka przecież” jestem uczulona ja – bo to nie ważne, że jest w czekoladzie…

Paula
Gość

Mój ulubiony tekst cioci która odwiedziła kuzynke w szpitalu na 2 dzień po cc – “no ja się nie dziwię że ona mleka nie ma jak ona buraczki na obiad je”. Natomiast moja córka chwyciła pierś tylko przez kapturek i już 6 miesięcy tak karmie i rośnie pięknie, ale babcia uparcie twierdzi że “ona płacze na pewno przez tą nakładkę” 🙂

M&M
Gość

Mi teściowa poradziła miesiecznemu synkowi dac do picia glukoze żeby przespal cała noc !!!! SZOK

Maszka
Gość
Maszka
Ja mam trójkę dzieci ( już nieco starszych 4, 8 i 10 lat). Przy najstaraszej córce byliśmy jak dzieci we mgle. Córka miała straszne kolki, 3 miesiące na rękach od świtu do nocy i przepłakane razem z nią. Nasza kochana Pani pedriatra kazała w końcu odsawić ją od piersi i karmić nutramigenem (po wielu badaniach szukających przyczyny bólu brzuszka, bo to nie były naturalne kolki). Ból brzucha przeszedł z dnia na dzień. Okazało się Mała miała nietolerancję laktozy. Dziecko szczęśliwe my też. Niestety na wizytach u różnych specjalistów patrzono na mnie, jak na wyrodną matkę, bo przecież ból brzuszka u… Czytaj więcej »
Katarzyna
Gość
Katarzyna

Ja podaję dziecku czystą wodę i niesłodzoną herbatę. KAŻDY dookoła każe mi słodzić dziecku napoje.
Od teściowej milion razy słyszałam że Antoś nie chce jeść zupki bo jest bez przypraw.
Od dietetyka usłyszałam że do 1 roku życia nie mogę podawać mlodemu mleka krowiego, mimo że już od 6 albo 7 miesiąca robię mu domowy grysik z kaszy manny albo kukurydzianej – lepiej podać mu słodką chemię.
Przeczytałam litanię składu w mleku modyfikowanym. Wiecie że co kilka pozycji wymieniony jest tam cukier pod inną nazwą ? Takie mm dodaje się do kaszki, ktora dodatkowo jest słodzona…

Paulina
Gość
Paulina

Moje córki też piją wodę albo herbatę owoców ą, ewentualnie zwykłą z domowym sokiem. A moja teściowa uparcie od lat przy każdej (całe szczęście zadkiej) wizycie uparcie daje im soki typu Kubuś. Bo ‘wodę to krowy piją, dziecku potrzebne witaminy’…

Asia
Gość

A mój teść do dziś dnia mi wypomina, że od samego początku rozszerzania diety podawałam synkowi jedzenie łyżeczką. Wg niego powinnam nauczyć go pić kaszkę i zupki z butelki. Zrobić tylko większą dziurę w smoczku. Wtedy nie traciłabym tyle czasu i energii na jego karmienie, bo dziecko jadło by samo. A tak trzeba się czasami nagimnastykować żeby zjadł (synek wiecznie nie ma czasu na to, żeby usiąść i zjeść). Dziecko ma już 2,5 roku. Teraz, gdy nadszedł czas na uczenie młodszej córy jedzenia czegoś innego niż tylko cyca, znów zaczyna, że popełniam ponownie ten sam błąd.

Paulina
Gość
Paulina

Moi teście też nie mogą przeżyć że dzieci butelką nie karmiła. Obie poprostu nie chciały i miały odruch wymiotny.
No i ja zła matka jestem, bo butla z kaszą w gębę i dziecko najedzone a z łyżeczki to się nie najadały i dlatego takie drobne…

M.
Gość
Oprócz oczywiście standardowego pytania o brak czapki (w przeszło 30 stopniowym upale) usłyszałam takie rady i złote myśli: 1. Wykąp A. w szarym mydle, zaraz jej zejdzie uczulenie spod kolan (i na nic próba tłumaczenia, że musi być kąpana w emoliencie) 2. Jak A. ma już 4 miesiące to niedługo nie będziesz mogła jej samej zostawiać na kanapie i będzie się musiała bawić w łóżeczku żeby jej się nic nie stało (nie wyobrażam sobie zostawić córci samej na kanapie niezależnie od jej wieku, a poza tym faktycznie, podłoga jest przecież taaaaka niebezpieczna dla bawiącego się dziecka…:O) 3. A. źle reaguje… Czytaj więcej »
Ho_gata
Gość
Ho_gata
Ja od pediatry usłyszałam, że matka karmiąca powinna jeść tylko gotowanego kurczaka na przemian z marchewką, no może jeszcze ziemniaki na parze 😉 bo tylko tak można uniknąć alergii u dziecka. Uzasadnienie też było godne uwagi: “moja córka tak jadła i w ciąży i podczas karmienia i to nic, po roku zęby jej prawie wypadły, bo wnuczka alergii nie ma!”. Uśmiechnęłam się tylko i po wyjściu z gabinetu nadal jadłam normalnie – zęby mam zdrowe, a i u mojej córki nie pojawiła się żadna alergia. Ale o normalne jedzenie dla dziecka (nie papkę) musiałam się nawalczyć. No i popłoch budziłam… Czytaj więcej »
Natalia
Gość
Natalia

A ja mam ten problem z soczkami. Moje dziecię od początku odmawiało picia wody ( kiedy zaczęłam rozszerzać dietę, z innymi pokarmami nie miałam problemu, Dziabąg w zasadzie jada wszystko co mu podamy). A wracając do wody, ponieważ czystej nie chciał, to zaczęłam mu rozcieńczać kompoty i domowe soki. Czasami sztuczne. Wyliczyłam, że wypija około 2litrów płynów dziennie ( sam chce), ale martwią mnie te soki

KC
Gość

Niedawno powiedziałam,że nie dam mojemu synkowi (1,5 roku) łazanek bo są w nich grzyby (kapusta była swojska,więc spoko) i usłyszałam,że “pieczarki to nie grzyby”…trochę mi ręce opadły

Maszka
Gość
Maszka
Na wizycie u (podobno dobrego) alergologa, usłyszałam, że karmienie piersią 9 miesięcznego dziecka nie jest już potrzebne (wystarczy 6 m-cy!) a przyczyną AZS u małego, może być moje (!) mleko. A więc nie to co ja zjem, tylko po prostu dziecko ma jakąś alergie na pokarm matki. Dostałam receptę na mm. Zbiło mnie to z tropu, ale jak poszukałam więcej informacji na ten temat utwierdziłam się, że karmiąc piersią robiłam i robię dobrze. Karmię do dziś, przestałam być na dietach “bez”, które nie miały sensu, a synek ma już tylko minimalne atopowe objawy od czasu do czasu. Na szczęście nadeszły… Czytaj więcej »
Agnes
Gość
Boże czemu ja tutaj nie trafiłam wcześniej!! To straszne!! Ale ja te wszystkie rady też słyszałam od mamy babci koleżanek. Bardzo chciałam karmić piersią, płakałam z bólu ale wytrwałam choć szczerze nie miałam wsparcia. Mama z moim mężem twierdzili że po co się tak męczyć, dziecko będzie lepiej spało na mm. A Mały jednak na piersi przesypia noce. Mój malutki miał trzy miesiące jak wszyscy w koło mi tlukli “już dawaj mu obiadki”. Nawet raz dostałam radę dodać wegety dla (8mies) bo nie chce jeść tak mu posmakuje. Nic mu nie będzie niech przyzwyczaja się do chemii! Złote rady o… Czytaj więcej »
Paulina
Gość
Paulina

Moja 5letnia córka jest drobna (jest w trakcie badań na hormon wzrostu) i cale życie od teściów słyszałam że ją głodzę. Doszło do tego że rok czasu z nimi nie rozmawialiśmy bo oboje mieliśmy dość wtrącania się w coś o czym nie mieli pojęcia. Niedawno od męża bratowej usłyszałam że… Jestem za mało stanowcza że nie każe jej więcej jeść. Nie pomogły tłumaczenia że ona je mało i już, potrafi przecież powiedzieć że jest głodna. Najśmieszniejsze że ta kobieta nie ma dziecka…

Patrycja
Gość
Patrycja
Moja ma 4mc i chyba wszystko juz było, ale tesciowa to przebiła chyba wszystko. Pojechalismy z mężem i córą w gości. Mała na rozłożonym, przygotowanym łóżku leży, obok mąż sie zajmuje i teściowa oczywiscie nachylona sie zachwyca. Nagle cos malej nie przypasowalo, zaczęła marudzić. To co zrobila tesciowa? Do dziecka: “nic dziwnego że płacze, nudno tak ciagle w sufit patrzeć”, wzięła ją na ręce i przed tv… Zdebialam po prostu. A jeszcze na zdrocenie uwagi przez męża, że my nie pozwalamy małej patrzeć w monitory to uslyszelismy, że zacofana będzie i u babci to ona bajki może oglądać (3 miesięczne… Czytaj więcej »
Rozalka
Gość
Rozalka

Na pierwszej wizycie u pediatry z 2 tyg. córeczką pani doktor przestrzegała mnie, żeby nie karmić piersią częściej niż co trzy godziny, a w nocy przepajać tylko wodą, bo inaczej życia nie będę miała… Na nasze szczęście nie stosowałam się do zaleceń. Innym razem jak poszłam po poradę, bo malutka płakała przy piersi to natychmiast otrzymałam diagnozę: “straciła Pani mleko” i przepisała nam mm. Oczywiście pediatrę zmieniłam i karmię do dziś, córeczka 11 msc 🙂

Edyta
Gość

A ja ostatnio od mojej babci usłyszałam że karmię piersią za często i utuczę dziecko (8 do 10 karmień) ! Od mamy że mam wygłodzić 6 miesięczne dziecko by zamiast cyca zjadło cały obiadek ….I że robię krzywdę bo nie zmuszam dziecka do jedzenia na siłę nowych pokarmów…. I miej tu wsparcie…

Iwona
Gość
Drogie mamy Fajnie ze jest was coraz wieceoj Oczytanych Swiadomych swoich wyborow Traktujacych rodzicielstwo jak przygode i nauke a nie przykry obowiazek Mam nadzieje ze ten wir” zdrowych zmian” wkręci sie wiecej mam a kochane rady zatrosnaych mam i mamuś odejda do lamusa:) Dzięki radom mojej mamy co do ilosci ubrania dziecka zafundowałam 3mc pierworodnemu bomblowi zapalenie płuc… Jak zobaczyła go pediatra jak jest ubrany powiedziała wprost -przegrzany..a co na to moja mama-nałapał sie wiatru i za długo był na spacerze!!! Od tamtej pory moje dzieci (5,5 ; 2.5; 0.5 lat)sa raczej rozebrane niz ubrane,ograniczane słodycze i soki,rozszerzana dieta metodą… Czytaj więcej »
Jadwiga
Gość
Jadwiga

Przez te złote rady narodziło sie u nas wiele konfliktów rodzinnych , niektóre trwają do dziś mimo ze syn ma juz dwa lata. Ale chyba najgorsze w tym wszystkim jest to ze brak jest wsparcia w mężu – który niektóre aspekty np. podawanie od czasu do czasu słodyczy ( sądzi ze i tak dziecka później nie uchronię przed tym; będzie jadł jak będzie chciał gdy zobaczy jak inne dzieci mlhabhesc slodycs ) mu nie zaszkodzi ;/ w sumie żaden mój argument nie działa ;/

Ewelina
Gość
Ewelina
Ja też to przerobiłam , po wyjściu ze szpitala było : poradzicie sobie? Może lepiej go nie kąpcie? , on tak długo je? Tylko je i śpi-maluch miał tydzień, nie wiem co poza tym miałby robić… on tak ciągle długo je? Nie najada się, odciągnij swoje mleko do szklanki i zobacz czy jest tłuste bo pewnie masz za chude, jedz słodycze,daj mu butle bo się nie najada twoim, teraz gdy ma 9msc i nieraz jeszcze zje obiad w formie papki bo inaczej nie chce to jest gadanie że będzie miał problem z jedzeniem ,nie ma jeszcze zębów…dziękuję za takie rady,… Czytaj więcej »
Ewelina
Gość
Ewelina

Tak i noszenie,przyzwyczaisz to będziesz nosić i kołysać do snu.. będę chciała to będę kołysała, będę brała dziecko do swojego łóżka i będę nosiła

Ewelina
Gość
Ewelina
Od kiedy urodziłam dziecko słyszę same dobre rady: * trzymaj go 10 minut przy cycku i odkładaj,on ciągle wisi przy piersi * budzi się w nocy na cycka,bo rozpieściłaś * nauczyłaś zasypiać przy cycku,źle * mały ma 6 miesięcy,je sam, za naszych czasów dziecko,do roku piło mleko tylko,co ty wymyślasz *mały siedzial u mnie na kolanach i jadł,to zostały przytrzymane mu ręce a widelec z jedzeniem zaczął wędrować do jego buzi,bo za bardzo brudzi jak sam je * na rodzinnej imprezie podano panna cottę to była próba zabrania małemu obiadu w kawałkach,żeby dać mu “musik”,bo się nie zadławi przynajmniej *wyrywanie… Czytaj więcej »
Magda
Gość

Jak czytam te bzdury, które ludzi mówia, te ich “dobre rady”, aż mi się nóż w kieszeni otwiera. Sama wielokrotnie musialam sluchac glupot w rozkazujacym tonie od “wiedzacych lepiej”. Najbardziej denerwujące ostatnio bylo od mojej mamy: “daj jej smoka! To uczy dziecko sie uspokajac samo”. Mimo ze nie plakala w tym czasie i z milion razy mowilam jej, ze mała smoczka po prostu nie potrzebuje i wypluwa.Podkresle tylko ze nie krytykuje osob dajacych smoczka ani jego funkcji, ale jak dziecko go nie potrzebuje to na sile go nie daje:)

Agata
Gość

Takie rady to na wagę złota 😉 najlepsza była o tej wodzie z cukrem, owszem teraz wodę daję ale samą…nie soczki, nie wody smakowe ale wodę z mojego filtra założonego pod zlewem …oczywiście dzieci są już większe, niektóre same sobie już tę wodę nalewają 🙂

wpDiscuz