Naturalnie

Sposób na niejadka.

Znowu nic nie zjadł… Znasz to? Twoje dziecko żyje o wodzie i chlebie z masłem, a Ciebie to zwyczajnie martwi, irytuje. Do stresu zwykle dokładają się teściowa, mama, ciocie, sąsiadka bo taki “mizerny” i to na pewno wina Twojej bezsmakowej kuchni. Dosól i pocukrz, a na pewno zacznie zajadać z apetytem. Czy na pewno? Kto to właściwie jest niejadek?

Niejadek to zwykle ktoś kto je mniej niż POWINIEN według otaczających go osób. Świetnie podsumowuje to dr Carlos Gonzalez autor chyba najważniejszej książki o żywieniu dzieci.

“Tak naprawdę nie rośniemy dlatego,że jemy, ale jemy dlatego, że rośniemy. Rozmiary i budowa ciała owczarka niemieckiego i pudla są głęboko zakorzenione w ich genach i każde zwierzę musi zjadać ilość pożywienia odpowiednią do tego, by osiągnąć swoje zwykłe rozmiary – nie mniej, nie więcej. To samo dzieje się w przypadku ludzi: osoba, która będzie wysokim i korpulentnym dorosłym, zawsze będzie jeść więcej niż ktoś, kto będzie niski i szczupły.

Dziecko w wieku 1-6 lat, które rośnie powoli, je proporcjonalnie mniej niż w wieku sześciu miesięcy czy dwunastu lat, w okresie intensywnego wzrostu.”

Co zrobić gdy dziecko nie chce próbować nowych potraw, a jego menu jest bardzo wybiórcze?

1. Nigdy nie nazywaj dziecka niejadkiem! Niejadek to etykietka, którą potem trudno odkleić. “Ty niejadku” czy “znowu nic nie zjadłeś ale z ciebie niejadek” to komunikaty, które głęboko zapadają w podświadomości dziecka. Ugryź się w język i nie komentuj jeśli nie masz do powiedzenia nic pozytywnego. Zwyczajnie zapytaj “Najadłeś się już? [Zjadł pół łyżeczki i odpowiada “Tak”] To idź się bawić.”

2. Zrób z tego grę! Kiedy serwujesz jakieś danie poproś aby dziecko zostało Testerem Smaku. Wytłumacz, że nie wiesz czy smak jest dobry i potrzebujesz pomocy. Nie przeginaj! Dziecko spróbowało i nawet jeśli werdykt brzmiał “dobre” nie namawiaj teraz “no zjedz, za mamusię, za tatusia”. Chodzi tylko o to aby chętnie próbował potraw. Nieważne, że nie zjadł brokuła teraz. Chodzi o to aby polubił jego smak. Myśl długoterminowo 🙂 Dziecko potrzebuje 10 – 15 “spróbowań” danej potrawy aby ją polubić! Rozmawiaj o tym co widzisz na talerzu i opisuj smaki ale nie nakłaniaj. Jedzenie musi kojarzyć się z przyjemnością, z miłą atmosferą. Ja nie znoszę kiedy ktoś namawia mnie na zjedzenie czegoś kiedy naprawdę nie jestem głodna. Twoje dziecko ma prawo nie być głodne, ma prawo czegoś nie lubić. Kropka. Dzieci mają okresy dużego apetytu i okresy kiedy praktycznie nic nie jedzą.

3. Zaangażuj dziecko w kuchni. Gotujcie razem. Dziecko chętniej spróbuje owsianki, którą pomagało zrobić niż taką, która w niewyjaśnionych okolicznościach znalazła się w miseczce. Kiedy robisz owsiankę pozwól dziecku wsypać płatki do garnka, zalać je wodą i pozwolić wybrać dodatki np rodzynki czy daktyle. Najlepiej już wcześniej wsypać płatki do szklanki, odmierzyć wodę, przygotować dodatki. Kiedy robisz obiad pozwól podawać warzywa do obierania, dosypywać mąkę, łamać makaron, obierać cebulę, układać plastry warzyw na blaszce, mieszać. Opowiadaj o tym co robisz bo jedzenie zaczyna się w kuchni, a fascynacja całym procesem może dać zaskakujące rezultaty. Zachęć dziecko do opowiedzenia tacie/babci itp o tym jak świetnie pomagało przy robieniu zupy.

12721640_1329554857070176_133461238_n

11924833_1329556103736718_2131289510_n

12721993_1329554877070174_214682021_n

4. Przestań się martwić bo dziecko czuje Twoje emocje. Zacznij myśleć tak “Zje to zje, nie zje to nie zje”. Wyluzuj 🙂

5. Niech jedzenie stanie się zabawne. Dwulatki i starsze dzieci bardzo lubią kiedy na ich talerzu dziej się coś ciekawego. Placuszki można szybko wyciąć foremkami do ciasteczek (klik) w jeże, misie lub zwyczajnie nożem w figury geometryczne, z których łatwo wyczarować domek. Jeśli zapytasz” A jak smakuje komin?” czy “Jak smakuje nóżka niedźwiadka?” wzbudzisz ciekawość.

12007227_1329554900403505_1137449832_n

6. Porcje powinny być małe. Duża ilość jedzenia może przytłaczać i zniechęcać. Mniejsze dzieci zachęci do wyrzucenia nadmiaru na podłogę 😉

7. Dzieci lubią wybór! Pozwól im na przejęcie władzy nad swoim jedzeniem. Kiedy nakładasz obiad na talerze możesz mieć przygotowane dwie łyżki: małą i dużą. Zapytaj dziecko “Czy chcesz małą porcję kaszy czy dużą?” Teraz dziecko nie myśli już “nie chcę kaszy!” ale “hmmm wolę małą łyżkę”. Najlepiej nie dawać zbyt dużego wyboru – dwie opcje, max trzy bo większy wybór może być przytłaczający.

8. Podawaj oddzielnie. Większość małych dzieci nie lubi dostawać zmieszanego jedzenia czyli zamiast gulaszu wymieszanego z kaszą podaj oddzielną kupkę kaszy, oddzielną mięsa i oddzielną warzyw (albo chociaż oddzielnie kaszę i sos). Trudno zrozumieć to dorosłej osobie ale tak już jest więc uszanuj to.

Na zdjęciu 17 miesięczny Finio i absolutny hit obiadowy czyli starty ugotowany buraczek z olejem koko, soczewica brązowa i kasza gryczana niepalona okraszona masłem.

12498907_1329640277061634_1068870247_n

9. Nie biegaj za dzieckiem z przekąskami! Twoje dziecko nie zjadło śniadania więc ogarnia Cię strach, że dziecko może poczuć głód. Do obiadu zjada chrupki, ciastka, muffinki, owoce. Kiedy przychodzi pora obiadu dziecko nie jest głodne i znowu nie chce jeść. Rozumiesz? Nie twierdzę, że należy nie podawać drugiego śniadania. Chodzi mi o to aby Twoje dziecko nie miało non stop przekąski w rączce. Takie podjadanie tworzy złe nawyki i skutkuje brakiem apetytu w porze obiadu.

10. Nadwrażliwość zmysłu węchu, smaku lub dotykowa w jamie ustnej. Czasem brak apetytu związany jest z niewielką dysfunkcją integracji systemów zmysłowych i trzeba czasu aby dziecko odwrażliwić. Łatwiej będzie ćwiczyć z trzylatkiem niż dwulatkiem czy roczniakiem ale wystarczy trochę cierpliwości aby zobaczyć zmianę. Ćwiczenia układane powinny być przez terapeutę integracji sensorycznej, którym mam nadzieję niedługo zostać 🙂 Oto kilka przykładów:

  • Nadwrażliwość węchowa.

Twoje dziecko może mieć nadwrażliwość węchową jeśli ucieka najdalej jak to możliwe gdy tylko poczuje np. zapach gotowanego mięsa czy ryby itp. Dzieci z nadwrażliwością odbierają przyjemne lub zupełnie niezauważalne dla otoczenia zapachy jako nieprzyjemne, drażniące. Czy Ty zjadłbyś coś, co by „śmierdziało”? Raczej nie. Dlatego nadwrażliwe dziecko broni się jak może przed bodźcami, których nie toleruje.

Jak możesz pomóc?

Zacznij od obserwacji aby stwierdzić, które zapachy faktycznie drażnią Twoje dziecko (ta informacja będzie bardzo pomocna kiedy spotkasz się z terapeutą SI). Początkowo wszystkie drażniące zapachy w miarę możliwości wyeliminuj lub chociaż zminimalizuj.  Staraj się nie używać mocnych perfum, odświeżaczy powietrza (tych nikt nie powinien używać ale nie o tym dziś). Ogranicz zapachy kuchenne i staraj się podawać potrawy bezwonne (np unikaj curry, imbiru, cynamonu itp). Następnie stopniowo wprowadzaj delikatne i łagodne zapachy, za każdym razem opowiadając o tych zapachach. Prezentuj je kilkakrotnie z coraz bliższej odległości.

  • Nadwrażliwość smakowa.

Dziecko zwielokrotnia odczucia smakowe. Czy lubisz kiedy potrawa jest zbyt słona, gorzka, ostra, kwaśna czy gorąca? Dziecko z nadwrażliwością smakową właśnie tak odbiera jedzenie.

Jak możesz pomóc?

Obserwuj aby dowiedzieć się, których smaków dziecko nie toleruje. Na początku postaraj się wymieszać jedzenie, które lubi z bardzo małymi kawałkami pokarmów, których nie znosi. Poproś aby dziecko położyło odrobinkę nowego jedzenia za przednimi zębami na podniebieniu (rodzice dzieci poniżej 3 roku życia będą tu mieli nie lada zadanie!). Dopiero później na języku. Opowiadaj dziecku o jedzeniu, które właśnie trzyma w buzi. Zacznij od łagodnych smaków, stopniowo wprowadzając słodkie, słone, a następnie kwaśne i gorzkie smaki. Szklanka wody (najlepiej ze słomką) powinna zawsze być w zasięgu ręki dziecka. Powiedz, żeby wziął szybko łyk wody kiedy tylko coś bardzo nie będzie mu smakować.

  • Nadwrażliwość dotykowa w obrębie jamy ustnej.

Twoje dziecko preferuje jedynie np. przemielone, papkowate jedzenie. Niechętnie chce coś gryźć. Dzieje się tak ponieważ taki kontakt z jedzeniem mogą odczuwać jako bolesny.

Odwrażliwiane to długotrwały proces i nie może być prowadzony w sposób przypadkowy. Terapeuta Integracji Sensorycznej objaśni jak to zrobić krok po kroku. Poprzez odpowiednie ćwiczenia stymulujące poszczególne zmysły dziecka jego tolerancja na smaki, zapachy, faktury stopniowo zacznie się zwiększać. Ufffff przepraszam, że się tak rozpisałam ale ten temat bardzo mnie interesuje.

Droga Mamo, drogi Tato! Mam dla Ciebie dobrą wiadomość: niejadki nie istnieją 🙂 Twoje dziecko zwykle nie jest głodne kiedy nie chce jeść. Czasem sami doprowadzacie do sytuacji zasypując dziecko przekąskami i sokami między posiłkami. Bywa, że dziecko czuje psychiczną barierę przed jedzeniem bo jest do niego zmuszane. Innym razem jest to jakaś nadwrażliwość, którą łatwo pokonać mając na ten temat wiedzę i rezerwy rodzicielskiej cierpliwości.

Dodaj komentarz

23 komentarzy do "Sposób na niejadka."

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gosia
Gość

Świetny post! Twój blog jest doskonałym kompendium wiedzy o żywieniu. Tak trzymać.

Asia
Gość

Cześć
Wydaje mi się że mój mały chyba ma problem z nadwrażliwość w obrębie jamy ustnej. Najchętniej zjada wszystko pakowane i czasami bułeczki. Są dni że je jabłka i gruszki, czy jakieś warzywa. Ale najchętniej “cycy” i nie wiem czy u niego problem jest z tym cycochem czy z czymś innym. Ma 26 miesięcy i powinien chyba chętniej jeść stałe pokarmy. Jak myślisz czy może iść z nim do specjalisty? A jeśli tak to do jakiego. Bo najczęściej słyszę ” odstaw go to będzie lepiej jadł” , a wcale tego nie chcę jeszcze. Pozdrawiam

Asia
Gość

A nasza nie je żadnych warzyw w ich formie. Tylko wybrane zupy kremy i ewentualnie przemycone w wypiekach/kotletach i innych. Ma 3,5 roku. Nawet nie chce spróbować. 🙁

skakanka
Gość
skakanka
Hej! Mój Syn ma 10 miesięcy i od jakiegoś czasu nie chce jeść obiadu czym doprowadza mnie do szału 😛 Matka stoi i robi a ten Mały Człowieczek zje dwa kęsy i gardzi 😛 Ogólnie nabiał może wcinać non stop – jogurty naturalne, kefiry. Ostatnio jednak nie chciał z kubeczka tylko żebym karmiła Go łyżeczką. Kasze na śniadanie z owocami raczej zjada ale…jak widzi mleko (karmie mm) to od razu piszczy i wyciąga rączki. Gdybym karmiła piersią to by mnie to nie martwiło 😛 jednak przy mm chciałabym żeby zjadał jednak te warzywa, ryby itd…..a może nie powinnam się martwić?… Czytaj więcej »
AniaD
Gość
Hej Blw mamo! Bardzo lubię i dziękuję za twój blog. Twoje przepisy zainspirowaly mnie do zdrowego gotowania dla córki i dla nas, oraz do kolejnej próby z blw. Cora ma teraz 14 miesięcy i po raz kolejny próbujemy blw. Fascynaca jedzeniem i odkrywanie warzyw koło 7-8 miesiąca było super, córa zjadala brokuly, szpinak,ziemniaki, cukinie, potem była fascynacja dynia, i mięsko -które uwielbiala indyk lub piers na parze/pieczone z ziołami. Dodatkowo albo zupy papki z warzyw albo gotowe słoiki podawane łyżeczką, rano i wieczorem kasze z owocami jaglana, gryczana. Entuzjazm jednak stopniowo slabl, zaczęła coraz mniej warzyw jeść aż w końcu… Czytaj więcej »
Karolina
Gość
Karolina

A co jak dziecko ma 1,5 roku i naprawdę prawie nic nie je. I przeczekanie czy zabawa nic nie daje bo wtedy je z piersi. :/ i potrafi na maminym pokarmie długo ciągnąć. Pomijam okresy chorób, wychodzenia zębów ale po pierwsze to już dla mnie jest męczące, po drugie przeraża mnie jego monotonna dieta (mało warzyw, owoców). Miał ktoś kiedyś podobny przypadek 🙂 dodam, że ze starszym 3- latkiem nie mam takich problemów.

Aga
Gość
Moj szkrab (nie wiele ponad 2lata) ma duza nadwrazliwosc dotykowa. Problemem jest zarowno jedzenie jak i dotykanie jedzenia. Wszystko co nie jest plynem a w szczegolnosci mlekiem mm odrzuca z krzykiem i placzem. Dodatkowo alergia tez nie ulatwia. Mam wrazenie ze probowalam juz wszystkiego. Chodzimy do neurologopedy, na terapie SI, i zajecia z wczesnego wspomagania. Jednak poprawy pod wzgledem jedzenia nie widac. Zawsze sobie powtarzalam zeby nie zmuszac, pokazywac, tlumaczyc, bawic, a z czasem bedzie lepiej. Czas mija a ja powoli zalamuje rece. Cwiczymy, masujemy wg zalecen poszczegolnych specjalistow i nic. Czy moge cos jeszcze zrobic by pomoc mojemu maluchowi?… Czytaj więcej »
Agata
Gość

Moja córka (7 miesięcy) zjada bardzo mało. Podaję jej już od miesiąca gotowane warzywa i owoce oraz inne pokarmy, ale zawsze je tylko kilka kęsków i odpycha jedzenie. Jedyne, co zawsze zjada bez problemu, to chleb i różnego rodzaju chrupki kukurydziane, ryżowe itp. Chętnie też pije wodę. Dlaczego nie chce jeść warzyw, owoców, mięsa? Czy mam się martwić? Wszyscy wokół twierdzą, że powinna już mieć jeden posiłek stały “do syta”. Ona jednak do syta pije mleko z piersi.

Anna
Gość
Witam. Chciałabym prosić o radę. Moja corka ma 9 miesiecy i w ogóle nie chce jeść nic, poza moim mlekiem. Ani ‘papek’, ani warzyw i owocow ‘do rączki’, ani pogniecionych widelcem, ani kaszek na moim mleku. Zaczęłam rozszerzanie diety po 6. miesiącu i do tej pory (przez 3 miesiące) zjadła dosłownie kilka łyżeczek czegokolwiek i kilka chrupków kukurydzianych, naprawdę nie chce jeść niczego poza mlekiem, ale mleko musi być z piersi, bo odciągniętego z łyżeczki (w ramach eksperymentu) też nie chce. Jeśli sama sobie coś włozy do buzi, to krzywi się, jak by to było najwieksze świństwo świata. Dwa razy… Czytaj więcej »
Marta
Gość

Przydatny post 🙂 Czy znajdę gdzieś na Twoim blogu rozwinięcie tematu nadwrażliwości dotykowej? Młoda moja ma trzy latka, je chętnie owoce, warzywa gotowane i surowe, ale tylko “w kawałku”, wszystko co ma konsystencje surówki (tarte warzywa/owoce) lub liści (sałata/szpinak/kapusta) odpada, włącznie z odruchami wymiotnymi 🙁

Dominika
Gość
Dominika

Hm… a co jesli prawie trzylatek chce jesc same owoce? Stawiam mu sniadanie, a on chce banana. Przynosze kolacje, a on chce jablko. Ogolem slodka dziurka sie zrobil i nie wiem co z tym ja mam z tym zrobic… codziennie jest placz, ze chce cos innego niz to co mu damy. Potrzebuje pomocy… bo to co wyzej idzie nie najgorzej, ale jest mi to bardzo potrzebne aby panowac nad sytuacja i aby opanowac babcie 🙂

Joasia
Gość
Joasia
Ilekroć czytam o “niejadkach” to chce mi się płakać! Moja córka nie lubi jeść. Od urodzenia jest to dla nas duży stres – nie szczególnie poszło nam karmienie piersią, do butelki też długo musiała się przekonywać (je tylko jeśli bawi się ciekawą zabawkę). Obecnie ma 13 miesięcy i nadal podstawą jej diety jest mleko, od niedawna mleko zagęszczone kaszką – ale tylko z butelki. Ma “łyżeczkowstręt”, praktycznie nie uznaje karmienia łyżeczką a metoda BLW nie wydaje mi się przynosić efektów w postaci pełnego brzuszka 🙁 Czasem zje kilka łyżeczek zupy, czasem kawałeczek bułki, odrobinę mięsa, gotowane brokuły lub marchewkę, surowe… Czytaj więcej »
wpDiscuz